Anatomia uczucia - MaryYvonne

Tekst: Anatomia Uczucia Rytm maszyn tnie stary las Zimny beton dławi grunt Wokół pędzi obcy czas W naszych gardłach rośnie bunt Odrzucamy pusty chłód Słów, co nie znaczą nic Wracam tam, gdzie żyje głód Gdzie zaczyna pękać bicz Kochaj mnie, dotykaj mnie! Skórą poczuj prastary prąd Kochaj mnie, dotykaj mnie! Wyrwijmy to ciało stąd Niechaj ryczy czysty bas Niechaj pęka sztuczny świat Dzisiaj liczy się tylko krew I ten nagły, dziki zew Zdejmij pancerz, zdejmij wstyd Wbij paznokcie w żywy nerw Nasza miłość to jest mit Który nie zna żadnych przerw Słyszę twój urwany dech Widzę błysk w głębi oka To nie grzech i to nie pech Ta materia jest głęboka Kochaj mnie, dotykaj mnie! Skórą poczuj prastary prąd Kochaj mnie, dotykaj mnie! Wyrwijmy to ciało stąd Niechaj ryczy czysty bas Niechaj pęka sztuczny świat Dzisiaj liczy się tylko krew I ten nagły, dziki zew Kość do kości. Krew do krwi. Pośród tej nowoczesności. Otwórz mi drzwi. Dotknij. Poczuj. Bądź. Zanim zgaśnie prąd. Kochaj mnie, dotykaj mnie! Skórą poczuj prastary prąd Kochaj mnie, dotykaj mnie! Wyrwijmy to ciało stąd Niechaj ryczy czysty bas Niechaj pęka sztuczny świat Dzisiaj liczy się tylko krew I ten nagły, dziki zew Tylko krew... Dotykaj mnie.