Saksofon płacze

Saksofon płacze Saksofon płacze, płacze, pod niebiosa, chcę trzymać rękę w twoich włosach i czule twoją głowę gładzić, lecz ciebie nie ma, nic nie mogę na to poradzić, nic nie mogę na to poradzić, więc jak ten saksofon łkam, jestem sam, sam, sam, zupełnie sam. Gitara też, jak saksofon, zawodzi, tak zawodzi, gdy od kogoś ktoś odchodzi i poradzić nic na to nie da się, nic nie da się, więc zawodzi w takim czasie, więc zawodzi, więc zawodzi w takim czasie, jak zawodzą stare babki na pogrzebie, ja bez ciebie, jestem sam, bez ciebie, bez ciebie, ja jestem bez ciebie. Mariusz Parlicki