Dwie prawdy, Mariusz Parlicki

On kochał ją, ona go nie. Temat mógłby być skończony, lecz każdy mądry dobrze wie, że prawda ma dwie strony, że prawda ma dwie strony. Jedna jest prawda jego, a ona ma prawdę drugą i jak się tylko jedną zna, jest się nieprawdy sługą, jest się nieprawdy sługą. Każdego prawda trochę ma z prawdy, a trochę z kłamstwa, więc jedna prawda zwykle jest kluczem do oszukaństwa. I druga prawda prawdą jest, lecz do pewnego stopnia. By prawdę znaleźć prawdy dwie muszą się z sobą spotkać. By prawdę znaleźć prawdy dwie muszą się z sobą spotkać. On kochał ją, ona go nie. Temat mógłby być skończony, lecz każdy mądry dobrze wie, że prawda ma dwie strony, że prawda ma dwie strony. Jedna jest prawda jego, a ona ma prawdę drugą i jak się tylko jedną zna, jest się nieprawdy sługą, jest się nieprawdy sługą. Każdego prawda trochę ma z prawdy, a trochę z kłamstwa, więc jedna prawda zwykle jest kluczem do oszukaństwa. I druga prawda prawdą jest, lecz do pewnego stopnia. By prawdę znaleźć prawdy dwie muszą się z sobą spotkać. By prawdę znaleźć prawdy dwie muszą się z sobą spotkać. Gdy jego prawda spotka się z jej prawdą, wyjdzie na jaw fałsz każdej z nich. Okaże się że każda z nich to baja, a prawda niewygodna jest i dla niej, i dla niego, pewnie dlatego żadne z nich nie chce spotkania tego, pewnie dlatego żadne z nich nie chce spotkania tego. Mariusz Parlicki