Black Chapel Bones - Jeśli Wejdziesz Między Wrony

Pod martwym niebem, gdzie słońce kona, Wśród czarnych skrzydeł stanąłem sam. Wroni chór wył z lodowych koron, Niosąc imiona zapomnianych kłamstw. W popiele wieków i zgniłych koron, Wśród kości bogów rozdeptanych w pył, Słyszałem rozkaz płynący z ciemności: „Porzuć swój głos i stań się jednym z nas”. Kracz jak one! Niech zamilknie własna krew! Kracz jak one! Niech zgaśnie ostatni gniew! Kracz jak one! Niech pochłonie cię ten rój! Lecz w mojej piersi płonie jeszcze Czarny, samotny bój! Wiatr niósł lament przez kamienne pustki, Księżyc jak sierp rozcinał noc. Wronie zastępy krążyły nade mną, Jak zwiastun końca i obłędna moc. Ich oczy błyszczały głodem posłuszeństwa, Ich dzioby śpiewały pieśń martwych dni. Każdy, kto odważył się mówić inaczej, Ginął bez śladu w bezimiennej mgle. Kracz jak one! Niech zamilknie własna krew! Kracz jak one! Niech zgaśnie ostatni gniew! Kracz jak one! Niech pochłonie cię ten rój! Lecz w mojej piersi płonie jeszcze Czarny, samotny bój! Pośród ruin własnego sumienia Wyrwałem język ich świętym słowom. Nie będę echem martwego stada, Nie złożę karku przed wronią mową. Niech wichry nocy rozszarpią ciało, Niech mróz wyryje znamiona w skórze. Lepiej zaginąć pod gwiazdą przeklętą, Niż żyć na kolanach w ich czarnym chórze. Kracz jak one! Tak brzmi prawo słabych dusz! Kracz jak one! Tak budują swój łańcuch! Kracz jak one! Tak umiera własny ślad! Ja wybieram milczenie otchłani, Ja wybieram własny upadek, Ja wybieram własny ślad! Nad lasem krążą czarne cienie, Nad światem niesie się ich ton. Lecz mój głos ginie wśród zamieci, Wolny... Jak ostatni kruk przed nocą. #melodic #melodicblackmetal #wrony ‪@BlackChapelBones‬