Soliddoc - LĘK (visualizer)

NOWY ALBUM WAR PAINT: https://open.spotify.com/album/6G89m1...   / war-paint   Muzyka, słowa: Soliddoc, dodatkowy wokal: Natalia Stasiak, mix i mastering: Soliddoc Reżyseria: Soliddoc Zdjęcia: Daria Kałuża Pomoc na planie: Patrycja Swaczyna Montaż: Soliddoc TEKST: Bój się Boga, bój się Boga, bój się Boga Bój się Boga, bój się Boga, bój się Boga Bój się Boga, bój się Boga, bój się Boga, bój się Przepraszam za mój lęk Gdyby był już na to lek Już by dawno go nie było A mnie pewnie razem z nim Cały album jest o wojnie A to przez to że się trochę boję Jak mam poradzić sobie? Kiedy nie mam nic na sobie I tylko stoję nad przepaścią Czy ranę zagoję maścią? Czy tym razem amputuje To co mózg mi w głębi knuje? I tylko noc w noc ja broń swą ładuję Co jeśli już nie poczuje? Bój się Boga, bój się Boga, bój się Boga (uh) Bój się boga, bój się Boga, bój się Boga (ej) Bój się boga, bój się Boga, bój się Boga (yo) Bój się boga, bój się Boga, bój się Boga O jakim lęku do mnie mówisz? Się nie boję żadnych ludzi Niech się rękaw mi ubrudzi Żaden strach mnie nie wychudzi Bałem się być tutaj za szczery Bałem się jakieś o tekst afery Bałem się wyjść z komfortu sfery Dziś biorę to już na plery Babcia ciągle wierzy w moją wiarę ja dawno przestałem Zwieńczyłem chorałem jedynego Boga co znałem Więc nie mów mi żebym się bał tego twego To pójdzie na marne nie marnuj mi czasu mojego Ziomek co był mi kolegą już nie jest, w sumie to nie wiem dlaczego Po prostu się stało a może tu wkradło się ego? Jak inny mi pisał że zażywa fiolkę że na drugi dzień od spodu powącha topolkę Bałem się tego, bałem się śmierci i bezradności Przeżył tą próbę ja zapamiętam uczucie to aż do starości Czemu ja o tym nawijam jak już nie gadamy? Bo przeszyło mnie to do kości Rób co kochasz i co z tego czy ktoś będzie dumny A jak się boisz tego jutra to już się połóż do tej trumny Bój się, bój się, bój się, bój się Boga, bój się Boga Czego mam się bać? Wciąż poza grobem druga noga I tak aż do zgona bój się bój się Bój się Boga, bój się Boga, bój się Boga Czego mam się bać? Wciąż poza grobem druga noga I tak aż do zgona Dalej boję się samotności wolałem się już chyba bać ciemności Dalej się boję przeszłości czy było mi lepiej? Ja sam już nie wiem Ciągle się boję zaufać słyszę te szepty stale zza ucha Jeśli takie jest życie to nie chce skończyć tak jak Zaucha Powiedz mi proszę kto jeszcze mnie zrani lub nie mów w ogóle po prostu zamilczmy Prawdę mówiąc to boję się że tym kimś będzie ktoś mi serio najbliższy Co mnie te liczby a i tak w nie patrzę Lęk mnie zżera refren mówi inaczej Szesnaście na dziewięć żyje w szerszym kadrze Jak to mówię to w to wierzę raczej a nie z racji waszej Gdy byłem mały mówili bój się Boga Najłatwiej się bać tego co nieznane Dziś wszystkie lęki mam wypisane Bo łatwiej się walczy jak znasz wroga Jak coś Cię przerasta to nie w tył i noga Tylko patrzysz się w oczy i sprzedajesz kopa Mówię to sobie na przyszłość a jeśli też tobie pomoże Się cieszę że miałeś z tym styczność Bój się, bój się, bój się, bój się Bój się, bój się Boga, bój się Boga Czego mam się bać? Wciąż poza grobem druga noga I tak aż do zgona bój się, bój się Bój się Boga, bój się Boga, bój się Boga Czego mam się bać? Wciąż poza grobem druga noga I tak aż do zgona Bój się Boga, bój się Boga Czego mam się bać? Wciąż poza grobem druga noga I tak aż do zgona Bój się, bój się, bój się, bój się, bój się Ten pan porucznik to jednak fachowiec jest