315 kilometrów na szosie po mojemu.

Mam nadzieję, że komuś to się przyda bo takie filmiki kręcą głównie konie, które jadą na dobry wynik i często słyszę o 120 gramach węglowodanów na godzinę a jak widać nie każdemu to będzie potrzebne. Zapomniałem dodać ile łącznie zajęły mi te 4 przerwy. Wyszło 40 minut. Na 315 kilometrów to jak na mnie całkiem dobry rezultat. Kolejnym celem jest 450 kilometrów gravelem i już się nie mogę doczekać. Czekam żeby wolny weekend zgrał się z pogodą. Zobaczymy jak to wyjdzie...jeśli wyjdzie.