Merida Mission po 700 kilometrach. Pierwsze wrażenie.

Może to i żaden dystans te 695 kilometrów, ale coś już chyba mogę powiedzieć. Zwłaszcza, że przeszedłem od uczuć mieszanych do bardziej pozytywnych. Może nie powinienem się wypowiadać na temat całego roweru bo mój akurat jest zlepkiem moich fanaberii, ale można to odnieść do ramy. Chyba i tak mało kto jeździ na fabrycznej specyfikacji. Medzia będzie częstszym gościem na moim kanale bo stare psy znowu wyją i ciągną do lasu. Tak to już ze mną jest. Link do kanału na którym dostaniecie więcej informacji na temat geometrii niż jesteście w stanie przyjąć:    / @openbike11