Przelot Otwarty z Kopy pod Paczków

Jeden z ciekawszych przelotów z zeszłego sezonu, podczas którego przeleciałem 116 km z Kopy aż pod Paczków. Zaraz po starcie nie było łatwo utrzymać się w powietrzu i o mało nie wylądowałem w Karpaczu. Gdy jednak udało się odrobić wysokość i znów wdrapać pod same chmurki, warunki ruszyły i pozwoliły lecieć z wiatrem, a przez większą część lotu utrzymywać wysokość przy samych chmurach. To był naprawdę piękny lot!