Belmondo nafurany na live zawiniety przez policje

Belmondo dziś w nocy odpalił na ig transmisję na żywo, na której chciał popełnić s*mobójstwo. Wkręcił sobie ze ktoś kto chce wbić do jego domu, i że ma maczetę a był to po prostu jego kolega. Następnie poszedł na stację Oliwa Gdańsk, mówił tam że jest zmęczony życiem i że po raz ostani widzimy go żywego. Na miejscu pojawili się fani, którzy starali się mu pomóc. Później zaczął mówić, że pieniądze z jego płyt mają trafić na fundacje dla deskorolkarzy, a następnie zaczął się modlić. Belmondo zaczął się rozbierać przed randomowymi ludźmi, znów wkręcił sobie ze ktoś go goni, i przez to zostawił wszystkie rzeczy na stacji. Transmisje wywaliło na chwilę, a gdy internet powrócił, okazało się że na miejscu jest już policja i zabrali go do szpitala.