Rex Vordct-Dla Ciebie, Mamo

Dla Ciebie, Mamo Ten utwór to moja osobista spowiedź i najszczersze podziękowanie dla najważniejszej osoby w moim życiu. Mamo, dziękuję, że byłaś przy mnie, gdy cały świat postawił na mnie krzyżyk. To dla Ciebie. ​Dziękuję wszystkim za odsłuch. Jeśli czujecie ten klimat, zostawcie łapkę w górę i subskrypcję. #DlaCiebieMamo #RapEmocjonalny #Spowiedź #Szczerość #Mama #PolskiRap #Storytelling #Wdzięczność Tytuł- Dla Ciebie, Mamo [Intro] Wiesz Mamo... długo nie potrafiłem ubrać tego w słowa... Patrzyłem na Ciebie i widziałem tylko swój wstyd... Dziś już nie uciekam. Ten numer jest dla Ciebie... Za każdą Twoją modlitwę i za to, że nigdy we mnie nie zwątpiłaś... Posłuchaj... [Verse 1] Mamo, piszę to dla Ciebie, prosto z mojego serca, Bo przez moje głupie błędy, przeżyłaś kawał piekła. Dziewięć miesięcy pod sercem, to Ty mi życie dałaś, Potem patrzyłaś z bólem, jak ulica mnie wychowała. Chciałem mieć uznanie tam, gdzie nikt mnie nie szanował, A zamiast słuchać Twoich rad – ja życie swe marnował. Nigdy się nie poddałaś, z najgorszego bagna mnie wyciągałaś, Bym nie zginął przez te błędy, o moje życie walczyłaś. Pamiętasz ten moment? Policja z domu mnie zawijała, Gdy stałaś tam w progu i cała ze strachu drżałaś. Sędzia wydał wyrok, dla świata byłem już skończony, Tylko Ty mnie odwiedzałaś, broniąc mnie z każdej strony. [Chorus] Przepraszam za smutek, co przez te lata Ci zadałem, Dopiero gdy upadłem, cenę Twych słów poznałem. Gdy świat mnie skreślił i zamknął przede mną drzwi, Ty byłaś moim światłem, gdy z oczu kapały mi łzy. Gdy diabeł stał przy mnie, czekając aż się poddam, Ty trzymałaś mą rękę, bym życia mu nie oddał. Mamo, to Ty mnie wyrwałaś z samej otchłani piekła, Tylko dzięki Twej miłości moja dusza nie pękła. [Verse 2] Gdy ta, którą kochałem, nagle serce mi złamała, Po dziesięciu wspólnych latach – do innego poleciała. Zostałem sam z tym bólem, wszystko w pył się rozpadło, Przez alkohol i dragi, słońce dla mnie zgasło. Wtedy diabeł prosto w oczy mi patrzył, A ja w ciemnym pokoju o duszę swą walczyłem. Wszyscy mnie wtedy olali, nikt nie chciał podać mi ręki, Tylko Ty przy mnie byłaś, lecząc moje męki. Dzwoniłaś codziennie, bym o smutku mógł zapomnieć, Bez Twoich ciepłych słów, nie miałbym siły się podnieść. Dziś wiem, że tylko dzięki Tobie jeszcze tutaj żyję, Bo gdy chwytałem się pętli – Ty osłoniłaś moją szyję. Dziękuję Ci za każdą chwilę i każdą rozmowę, Bez Ciebie pewnie dawno już bym stracił głowę. [Chorus] Przepraszam za smutek, co przez te lata Ci zadałem, Dopiero gdy upadłem, cenę Twych słów poznałem. Gdy świat mnie skreślił i zamknął przede mną drzwi, Ty byłaś moim światłem, gdy z oczu kapały mi łzy. Gdy diabeł stał przy mnie, czekając aż się poddam, Ty trzymałaś mą rękę, bym życia mu nie oddał. Mamo, to Ty mnie wyrwałaś z samej otchłani piekła, Tylko dzięki Twej miłości moja dusza nie pękła. [Verse 3] Dzięki Tobie już wiem, co jest dobre, a co złe, Pokazałaś jak kochać i jak wybacza się. Skoro Ty mi wybaczyłaś te wszystkie moje błędy, To i ja czyszczę serce, by nie szukać w nim zemsty. Dziękuję Ci Mamo, że oddałaś mi swoje serce, Dziś do Boga za Ciebie składam swoje ręce. Modlę się o Twe zdrowie i o jak najdłuższe lata, Bo bez Ciebie to życie – nie jest warte tego świata. Jesteś mi potrzebna, bym nie zgubił się w tym tłumie, Gdzie nikt drugiego człowieka już nie rozumie. Dziękuję Ci za wszystko, co dla mnie zrobiłaś, Mamo, kocham Cię za to, że zawsze przy mnie byłaś. [Outro] Przepraszam za smutek, co przez te lata Ci zadałem, Dopiero gdy upadłem, cenę Twych słów poznałem. Mamo, to Ty mnie wyrwałaś z samej otchłani piekła, Tylko dzięki Twej miłości moja dusza nie pękła...