O Rudolfie, dzwonkach i Górach ...Tarnowskich. BYŁO MINĘŁO, odc. 01

Rudolf von Carnall. Choć wielu z was przyjmie to pewnie ze zdziwieniem, jest takie miasto Tarnowskie Góry. Miasteczko właściwie. Takie nie za wielkie, nie za stare, nie za znaczące. W najbliższym sąsiedztwie są miasta większe, kilka wieków starsze, ważniejsze i bardziej rozpoznawalne, jak pobliski Bytom, czy Gliwice. I tak właściwie było od zawsze, czyli od 1529, kiedy to na północno-wschodnich kresach Śląska, w będącym częścią Korony Czeskiej księstwie opolsko-raciborskim zarządzanym wspólnie przez śląskiego piasta księcia Hanusza i margrabiego brandenburskiego Georga, nad złożami dopiero co odkrytych nowych złóż kruszców założono osadę górniczą. Osadzie nie nadawano jakiejś szczególnej nazwy, zwano ją po prostu Gory Tarnowskie, co na współczesny język polski przetłumaczyć można jako Kopalnie Tarnowickie. A "tarnowickie", bo tuż obok znajdowała się wieś o nazwie Tarnowice, na której gruntach rolnych osada się rozsiadła. Osady takie jak ta składały się z domostw pobudowanych bezpośrednio przy miejscach wydobycia, żeby było blisko do roboty oraz ewentualnie z kościoła (o ile kopaczy było na to stać) i niekoniecznie z biegiem lat stawały się one miastami. Często funkcjonowały do wyczerpania dostępnych złóż, a następnie znikały. Ale nie ta. Gory Tarnowskie błyskawicznie niemal awansowały do grona miast, a wiele wskazuje na to, że źródła tej niezwykłej pomyślności rozrastającej się osady i zawrotnego tempa uzyskiwania przez nią kolejnych przywilejów, w jakiejś przynajmniej części upatrywać należy w niechęci mieszczan bytomskich wobec swego pana feudalnego, wspomnianego już margrabiego Georga. Niechęci odwzajemnionej, a wynikającej z ambicji bytomian do funkcjonowania jak miasto wolne, podczas gdy było to jednak miasto prywatne, a więc całkowicie zależne od swoich właścicieli - najpierw Hohenzollernów, później Hencklów. Wysoce prawdopodobne zatem, że Tarnowskie Góry miastem stały się na złość położonemu tuż obok Bytomiowi. Ale mniejsza o to, liczy się efekt. A efekt był taki, że owo niezbyt wielkie, niezbyt stare i niezbyt ważne miasteczko przez wieki doświadczające okresów szalonej koniunktury czyniących z niego czołowy europejski ośrodek wydobycia rud srebra i ołowiu, na zmianę z czasami zastoju, wojen, pożarów miewało nie raz i nie dwa swoje pięć minut. Pięć, dziesięć, dwadzieścia... Uzbierałoby się tego nawet kilka godzin, podczas których rozbłysły gwiazdy wielu wybitnych postaci, kształtowały się tradycje, zwyczaje, pieśni, specyficzne święta, rytuały, powstawała charakterystyczna zabudowa, ważne dla tutejszych miejsca i obiekty. Najkrócej mówiąc, formowało się oparte na górniczym etosie dziedzictwo tego miejsca. Częścią tego dziedzictwa stał się na pewno Rudolf von Carnall - radca Urzędu Górniczego, górmistrz, dyrektor górnośląskiej szkoły górniczej w Tarnowitz (Tarnowskich Górach), który oprócz imponującej wiedzy technicznej i doświadczenia był jeszcze erudytą o renesansowej rozległości zainteresowań. Tworzył poezję, rysował, pisał też piosenki. Jedną z nich jest niezwykle łatwo wpadający w ucho, napisany w 1827 r. "Tarnowitzer Glöcklein", czyli "Tarnogórski dzwoneczek". Pieśń szybko zyskała popularność wśród tutejszych górników, a w przyszłości stać się miała niemal hymnem górniczym śpiewanym jak królestwo, a potem cesarstwo, długie i szerokie. Nawet dziś piosenka wlicza się do kanonu pieśni górniczej w całym niemieckim obszarze językowym i znaleźć można ją w każdym porządnym śpiewniku na górnicze święta, uroczystości, biesiady. Carnall, chłopak z Glatz (Kłodzko) trafił do Tarnowskich Gór jako 21-letni inżynier, chwilę po ukończeniu studiów w Berlinie. Podjął pracę w tutejszym, nadzorującym cały górnośląski okręg przemysłowy Urzędzie Górniczym, a jego pracowitość, błyskotliwość, bogactwo zainteresowań, ogłada i towarzyskie usposobienie spowodowały, że młodzieniec szybko zdobył sympatię i zaufanie miejscowych elit przemysłowych, urzędniczych i arystokratycznych. A te były w owym czasie były nietuzinkowe, bo w mieście krzyżowały się interesy największych przedsiębiorców kraju, bywali najwyżsi urzędnicy, a na fali międzynarodowej fascynacji zainstalowaną w kopalni Fryderyk nowinką techniczną - maszyną parową - przybywali tu znamienici goście z całej Europy. Pracownikom urzędu górniczego siłą rzeczy przypadała zatem często rola przewodnika, gawędziarza, duszy towarzystwa. Z ról tych wywiązywali się wyśmienicie, co świadczy o ich wysokiej kulturze i obyciu, zważywszy że gośćmi, których trzeba było godnie przyjąć, zabawić rozmową, zaciekawić były koronowane głowy, książęta, pisarze, poeci, sławni uczeni, wybitne umysły epoki.

The Silver Tarnów Mountains 🩶 The mine and adit are just the beginning. Did you know the local ca...
▶︎

The Silver Tarnów Mountains 🩶 The mine and adit are just the beginning. Did you know the local ca...

15 Najbardziej Przerażających Tajemnic Nazistowskich Niemiec - Wciąż Bez Odpowiedzi
▶︎

15 Najbardziej Przerażających Tajemnic Nazistowskich Niemiec - Wciąż Bez Odpowiedzi

Ford Transit Najlepszy bus XX wieku
▶︎

Ford Transit Najlepszy bus XX wieku

Tschüss, Deutschland – Polens Rückkehrer | Reportage
▶︎

Tschüss, Deutschland – Polens Rückkehrer | Reportage

Kariera Nikodema Dyzmy, odc. 1 | Kultowy Polski Serial PRL w 4K | Roman Wilhelmi
▶︎

Kariera Nikodema Dyzmy, odc. 1 | Kultowy Polski Serial PRL w 4K | Roman Wilhelmi

Nie chciałbyś być właścicielem prawdziwego zamku. O tym „szczególe” nikt nie myśli...
▶︎

Nie chciałbyś być właścicielem prawdziwego zamku. O tym „szczególe” nikt nie myśli...

Pomniki Historii odc. 56 - Tarnowskie Góry
▶︎

Pomniki Historii odc. 56 - Tarnowskie Góry

BOLESŁAW “CIEMNY” BIERUT - KRWAWA MARIONETKA STALINA W WARSZAWIE
▶︎

BOLESŁAW “CIEMNY” BIERUT - KRWAWA MARIONETKA STALINA W WARSZAWIE

Bytom Łagiewniki: dawna Huta Hubertus, Kolonia Zgorzelec i ostatni śląski kowal | MIKROKOSMOSY #55
▶︎

Bytom Łagiewniki: dawna Huta Hubertus, Kolonia Zgorzelec i ostatni śląski kowal | MIKROKOSMOSY #55

Zamek Czocha: 40 tajnych przejść. Odnaleziono MNIEJ niż połowę!
▶︎

Zamek Czocha: 40 tajnych przejść. Odnaleziono MNIEJ niż połowę!

What to see in Poland. Gliwice. Silesia
▶︎

What to see in Poland. Gliwice. Silesia

Cwajka, czyli Chorzów po drugiej stronie torów | MIKROKOSMOSY #38
▶︎

Cwajka, czyli Chorzów po drugiej stronie torów | MIKROKOSMOSY #38

Gleiwitz - ostanie dni / Die letzten Tage des deutschen Gleiwitz
▶︎

Gleiwitz - ostanie dni / Die letzten Tage des deutschen Gleiwitz

10 Najdroższych USŁUG na świecie w 2026 r.
▶︎

10 Najdroższych USŁUG na świecie w 2026 r.

Upper Silesia – A History of Choosing Between Poland and Germany | Prof. Ryszard Kaczmarek
▶︎

Upper Silesia – A History of Choosing Between Poland and Germany | Prof. Ryszard Kaczmarek

Tarnowskie Góry - UNESCO underground routes Black Trout Adit and Silver Mine
▶︎

Tarnowskie Góry - UNESCO underground routes Black Trout Adit and Silver Mine

LAURA I HUGO. Szlakiem lokalnych mikrokosmosów! | MIKROKOSMOSY #54
▶︎

LAURA I HUGO. Szlakiem lokalnych mikrokosmosów! | MIKROKOSMOSY #54

Oświęcim - Interesting Town - History, People - yesterday and today
▶︎

Oświęcim - Interesting Town - History, People - yesterday and today

Mroczna zbrodnia w Halembie. Rytuał w schronie nr 44
▶︎

Mroczna zbrodnia w Halembie. Rytuał w schronie nr 44

ZANIM TU BYŁA POLSKA. DAWNE CYWILIZACJE NA NASZYCH ZIEMIACH
▶︎

ZANIM TU BYŁA POLSKA. DAWNE CYWILIZACJE NA NASZYCH ZIEMIACH