Mr. M ski - The end is coming #NOWAR #STOPWAR

#Theendiscoming #PatsinMskiBlue . . . Informacja: W raporcie, opracowanym przez grupę osiemnastu naukowców, podano, że ludzkość już zrealizowała cztery z dziewięciu etapów w tzw. granicach planetarnych. Pojęcie to odnosi się do globalnych cech, które decydują o możliwości istnienia ludzkości na planecie. Ograniczenia, które sobie nałożyliśmy obejmują zmiany klimatyczne, tempo utraty różnorodności biologicznej, wylesianie i inne zmiany w ekosystemach lądowych, jak również przeobrażenia w naturalnych cyklach globalnego obiegu azotu i fosforu. Z tych czterech etapów, dwa osiągnęły poziom krytyczny i dotyczą zmiany klimatu i utraty różnorodności biologicznej. Co musimy jeszcze zepsuć? W wyniku działalności człowieka może wyczerpać się warstwa ozonowa z powodu zanieczyszczeń chemicznych. Ludzkość ma ogromny wpływ na zakwaszenie oceanów, co w konsekwencji doprowadzi do wyczerpania się zasobów świeżej wody i emisji aerozoli atmosferycznych. Inni naukowcy krytykują raport, nazywając go zbyt pesymistycznym. . . . "The end is coming" A może by tak pierdolić szczęście. Otworzyć oczy i zająć się domem wreszcie. Ewakuacja to tylko marzenia jeszcze. Znowu napadły mnie przemyślenia głębsze. A człowiek siedzi słucha i ma to w dupie. Apokalipse przed śmiercią obejrzy na YouTube. Wszyscy wiemy, do czego doprowadziliśmy. Nie zawracamy, bo za długo w Mario graliśmy. Prawie pół miliarda zwierząt spłonęło żywcem. A ludzkość błądzi bez końca wśród zanieczyszczeń. Winę zrzucamy na innych, bo tak jest łatwiej. Żyć jak król nie mieć zmartwień. Zagłada tyczy się wszystkich i tylko toczymy wojny. Zmądrzejesz po stracie bliskich, na razie jesteś spokojny. Władca wszystkiego zbyt hojny podarował nam zbyt wiele. Człowiek niby taki mądry a diabła nosi wciąż w ciele. Każdy ma kurwa nadzieje, nadzieja jest matką głupich. i jebać twoje miliardy, za które życia nie kupisz. zanim się w końcu obudzisz jak zwykle będzie za późno. Bo człowiek zamiast mózgu ma w głowie gówno. To nie wirtualny świat, w którym żyjesz na co dzień. Odłóż telefon, podnieś głowę, swoimi oczami oceń. Twoja śmierć będzie naturalnym końcem. A twoje dzieci podczas zimy będą cieszyły się słońcem. Dni za kilkadziesiąt lat będą naprawdę gorące. Chyba że znów nad miastami będą latały bombowce. Wykończymy siebie sami, szybciej niż latają odrzutowce. Mógłbym tak latami pisać o tym, co złe. Tylko co to zmieni, skoro nie szkoda ci zieleni. Jak spłoną wszystkie lasy, to kto cię kurwa dotleni. Jak zaleje lądy, gdzie postawisz wille. Woda pochłonęła wiele istnień w chwile. Ty się baw i się baw i się baw. Zapomnij o tym ile mamy ważnych spraw. Tak na prawdę chuja dbasz o nasz dom. Jak go rozpierdolisz to, co na księżycu wybudujesz schron. Kurwa masno jebać takie teksty idę na miasto. . . . borrowed beat from :    / @27corazonesbeats