Yamaha DSP A1 i kotecek (nr182)

Kolejna w moim warsztacie Yamaha DSP A1. Pokazałem Wam w filmie jak rutyna nieco może zgubić serwisanta. Gniazda głośnikowe poprawiłem wszystkie, choć tego nie sfilmowałem i mówiłem że zrobię tylko 4. Okazało się, że mocowanie pozostałych przeróbek też było na słowo honoru. Yamaha A1 kosztowała w chwili premiery około 12000zł. Ma 7 kanałów więc odejmijmy 1 tysiąc na pre i cyfrową sekcję i podzielmy 11/7 co daje około 1500zł za kanał. W związku z tym wzmacniacz należy porównać brzmieniowo do stereofonicznego urządzenia za około 4000zł (1,5+1,5+1tys) Rezystor o którym mówiłem zbocznikowany kondensatorem jest wpinany między masę wzmacniacza a zerowanie. Ma to na celu wyeliminowanie pętli masy. Obudowę łączy się normalnie do ochronnego, tyle, że w tym wzmacniaczu nie powinno się tego robić, bo jest on w klasie ochronności II, gdzie nie ma przewodu ochronnego. Widać to np.: w 36:50 nad nazwą Yamaha Croporation z prawej strony, to kwadrat w kwadracie. Dlaczego tego nie zmieniłem? Bo takie było życzenie właściciela, powiedziałem mu, że tak się nie robi i przyjął to do wiadomości.