Rafał Grądzki „Stambuł. Ogień i melancholia"

Wirujący w tańcu derwisze, tulipanowe filiżanki z herbatą, miejsce, w których „człowiek stoi w niemym zachwycie, z rozdziawioną gębą”. Przed nami rozmowa o odkrywaniu miasta i siebie w podróży. John Steinbeck, którego słowa przytacza Rafał Grądzki, napisał, że „podróż jest jak małżeństwo, podstawowym błędem jest myślenie, że można ją kontrolować”. W tym przypadku najważniejsza jest gotowość do wyrzucenia planu do kosza. Pozostaje najważniejsze: zaufanie do własnych stóp i drugiego człowieka.