Po stronie gór, po stronie chmur | Pradawne Dźwięki

Utwór dla ludzi którzy lubią czasem zniknąć gdzieś między górami i wrócić do siebie. Tekst: Zwrotka 1 Wyszłam, gdy noc spała w dolinach, a chłód zbierał rosę z wysokich traw. W sercu wciąż żyły dawne wspomnienia, jak ślady ogniska pod warstwą lat. Obok szła cisza, nie mówiąc słowa, za nią głos ptaków budził się od nowa. Niosły w skrzydłach promienny świt, nad ścieżką, gdzie jeszcze księżyc śnił Refren Po stronie gór, po stronie chmur, gdzie niebo lśni na ramionach skał. Nie szukam już tego, co zabrał czas, unoszę wzrok ponad własny strach. Tu wiatr nie pyta o moje wczoraj, a w cieniu świerków cichnie żal. Tu nad szlakami powraca do mnie ta część, którą zgubił świat. Zwrotka 2 Potok nie spieszył się do doliny, choć znał od dawna kierunek i cel. Sosny czuły ciężar zimy, a mimo to rosły wyżej co dzień. Pośród natury odkryłam prawdę, której nie umiał nazwać świat. Nie każda droga prosi o pośpiech, by doprowadzić nas do zmian. Nie wszystkie ścieżki spotkają się wyżej, choć kiedyś wiodły przez ten sam las. Najtrudniej odpuścić nie obietnice, lecz przywiązanie, które żyje w nas... Refren Po stronie gór, po stronie chmur, gdzie niebo lśni na ramionach skał. Nie szukam już tego, co zabrał czas, unoszę wzrok ponad własny strach. Tu wiatr nie pyta o moje wczoraj, a w cieniu świerków cichnie żal. Tu nad szlakami powraca do mnie ta część, którą zgubił świat. Stworzyłam ten utwór, łącząc własne emocje, wizję i nowoczesne narzędzia AI. #PolskaMuzyka #góry #slavic #słowiańskamuzyka