Grupa Stress - Cichy poniekąd zaułek (1979)

Co tu się wydarzyło ? Ile tematów się tu przewija, ile nieoczywistych rzeczy, ile tu utworów w utworze, ile stylistycznej ruletki? Z jazzu wyprowadzili słodziutki pop, z popu bluesa, potem klarnet dostał rzetelnego pierd***ca, a na koniec, słuchając tego jadowitego solo niczym z jakiegoś BUDGIE, myślisz sobie: wow, co tu się właśnie odwaliło? Gdzie my byliśmy na początku utworu, gdzie dwie minuty temu, a gdzie jesteśmy teraz? Niczym w jakimś pieprzonym "Happiness is a Warm Gun". I jeszcze te kryminalne sceny przy zupełnie wesolutkiej melodii... I kto miał tego słuchać, na końcu zmurszałej ulicy lat 70-tych? Zagrali w ruletkę, ale muzycznego życia nie wygrali, ludzie chcieli disco, progresy, zakręty, eksperymenty i elektryczne jazzy to trzeba było dekadę temu grać. I za chwilę już polska scena muzyczna pozostała zupełnie....bezSTRESSowa. No a dla mnie - ostatnie nagrania, ostatnie pomysły, ostatnie składy i ostatnie muzyczne tchnienia zespołów to rzetelnie fascynujące sprawy. Może też dlatego, że - jak tu - zupełnie mało o nich wiem. Nawet rok nagrania tego utworu jest dla mnie niepewny (1979? a czyj to niby klarnet?). A skład jest tylko prawdopodobny... Prawdopodobny skład: Mariusz Rybicki - electric guitar, vocal Andrzej Lewalski - bass guitar, vocal Wiesław Lustyk - drums Witold Łukaszewski - electric guitar Mariusz Zakrzewski - keyboards Utwór pochodzi z kompilacji "Nagrania Radiowe Z Lat 1972 - 1979" z 2008 roku [Polskie Radio, PRCD 1089-90] ------ Jeśli podoba Ci się to co robię, możesz wesprzeć mnie poprzez BuyCoffee.to: https://buycoffee.to/twospoonsofmusic If you like this music please support my YouTube channel by BuyCoffee.to: https://buycoffee.to/twospoonsofmusic