Poranny Dym-(prod:RM RM)

#aimusic #wiral #rap tekst autorstwa RM RM piosenka wygenerowana przez ai [Zwrotka 1] Zapach blanta z rana, wiatr rozwiał cały dym, w lewej kieszeni samary , w prawej ręce dżin. Kolejny dzień na pełnej, choć nie wiem, co da mi świt, na osiedlu każdy krzyczy, żeby w końcu podnieść głos. Mam dość pustych obietnic, mam dość tanich kłamstw, ile razy człowiek wstaje tylko po to, żeby paść? Kurwa, życie uczy twardo, nie rozdaje łatwych kart, albo stoisz przy swoich, albo znikasz gdzieś jak większość szmat. Każda blizna coś oznacza, każda noc zostawia ślad, nie zapomnę tych momentów, kiedy walił mi się świat. Dzisiaj patrzę prosto w oczy wszystkim, co chcieli mnie zgnieść, bo wiem dobrze, ile trzeba było siły, żeby wstać i biec. [Refren] To moje ulice, mój syf i mój sen, choć nieraz mówiłem: "pierdolę to", wstaję znów co dzień. Nie zabiorą mi marzeń, choćby mówili "nie", bo dopóki bije serce, będę walczył, kurwa, wiesz. [Zwrotka 2] Każdy ziomal ma historię, której nie zna cały świat, na twarzach uśmiech, a pod spodem tysiąc niewidzialnych ran. Nie chcę słuchać pustych rad od ludzi, co nie byli tu, łatwo gadać o honorze, kiedy nie znasz naszych dróg. Czasem w głowie pełno burzy, czasem cisza boli bardziej, ale idę dalej, choć nie zawsze jest normalnie. Jebać tych, co liczą tylko cudze błędy i porażki, wolę swoje własne blizny niż ich sztuczne mordy. W kieszeni nie miliony, tylko wiara i upór, to wystarczy, żeby przeżyć każdy następny wtór. Kiedy patrzę w lustro, widzę gościa po przejściach, ale nadal wierzę, że najlepsze jeszcze przede mną. [Bridge] Nie pytaj mnie, ile razy chciałem wszystko rzucić, bo za każdym razem życie kazało mi wrócić. Dzisiaj robię swoje, nie oglądam się na ludzi, bo największy wróg najczęściej siedzi właśnie w twojej duszy. [Refren x2] To moje ulice, mój syf i mój sen, choć nieraz mówiłem: "pierdolę to", wstaję znów co dzień. Nie zabiorą mi marzeń, choćby mówili "nie", bo dopóki bije serce, będę walczył, kurwa, wiesz.