Adam$ky - TANK (Prod. by Munek)

Dostępny też na Spotify: https://open.spotify.com/album/4QvY2Q... Tekst/Wokal: Adam$ky Edycja & Mix/Master: Adam$ky Kamera: FOOX Montaż Video: Adam$ky Okładka Video: FOOX Beat: Prod. by Munek ____________________________________ Social media: Adam$ky    / adam.cwiklinski.980  ​    / notakityp  ​ FOOX    / 12khmjfa38e  ​    / foox_whiteboy  ​ ____________________________________ TEKST: Witamy w naszej audycji Prosimy nie regulować odbiorników Dzisiaj mamy dla was cos specjalnego... W górę szkło, butla za butelką pękały jak moje serce. Kurwa, nie cierpię jak cierpię. Chciałem znaleźć swoje miejsce, w którym będę mógł coś więcej, dlatego pracuję ciężej. Stale pod górę wciąż stać mnie na szczerość, że chciałbym fortunę — i nie drogą furę, a tylko kobietę, która da mi wierność Choć czasem się czuję jak jebane ścierwo, to w chuj pracuję — melodie na tune rozpłyną się w tłumie, by zrobić rozpierdol. Rozniecam, kurwa, ten ogień, bo sam się jaram i jaram to niczym inferno. Robię co czuję, a jak nie rozumiesz, to tu nie pasujesz i twoją opinię uważam za zbędną. Głodny wciąż tworzę, bo w życiu mi rap gra, robię muzykę, bo kocham muzykę i pizgam to gówno wciąż w za dużych dawkach. Paru nielicznych, co zostali przy mnie, co liczyłem na nich — policzę na palcach. Ziomki na weekend, co mieli mnie w piździe, już nie ma mnie dla nich — została im flaszka. Szczery do bólu, z bólem to znam się już chyba za bardzo, bo obcowałem z porażką. Na stałe związany z kartką, maluję przyszłość jak Van Gogh. W drodze po sukces — nie jest to żadną jebaną fantazją, tylko konsekwencja. Zabiorę co moje i zobaczysz wkrótce, to tylko formalność, yeee. Wszystko postawiłem na tę jedną kartę, czuję, że mam nóż na gardle, no bo porażka nie wchodzi w grę. Droga na szczyt zawsze prowadzi przez parter, wolnym krokiem gonię szansę, aż na głowę spadnie money rain. Seria ciosów — byłem tankiem, kiedy los rzucał na pastwę. Tyle razy już upadałem, miałem w ustach krew. Dzisiaj wszystko chodzi sprawnie, trzymam, kurwa, dobrą passę, pokażę ci jak się kaszle — the best of the game. Robię to gówno jak nikt, wywijam numery dla was jak Andy. Już tyle razy zachlałem za błędy, że nigdy nie będę w stu procentach trzeźwy. Nie robię przerwy, wbijając się na bębny, tłumione emocje zamieniam w piosenki. Muza jak paliwo — stale mnie nakręca, jak widać, chłopaku, nie brakuje werwy Nie dali żadnych powodów, by zostać czarno na białym, ściemniali jak w oksach. W miłości nie było szczęścia, z dupami kosze za koszem jak Gortat. Nie gramy w tej samej lidze i możesz mi mówić, że jebany prostak. Rozjebię ten biznes, to na pełnej piździe — jestem VIP, żadna amatorka. Wszystko postawiłem na tę jedną kartę, czuję, że mam nóż na gardle, no bo porażka nie wchodzi w grę. Droga na szczyt zawsze prowadzi przez parter, wolnym krokiem gonię szansę, aż na głowę spadnie money rain. Seria ciosów — byłem tankiem, kiedy los rzucał na pastwę. Tyle razy już upadałem, miałem w ustach krew. Dzisiaj wszystko chodzi sprawnie, trzymam, kurwa, dobrą passę, pokażę ci jak się kaszle — the best in the game.8