Wschód - „Na mogiłach obrońców Ukrainy”

Program realizowany na ukraińskich cmentarzach, na których każdego dnia przybywa żołnierskich mogił. Narodowe flagi powiewają nad grobami obrońców ojczyzny. Niemal każda wieś i każde miasteczko, mają swoich bohaterów i pogrążone w żałobie matki, żony i dzieci. Na wojskowym cmentarzu w Żytomierzu , który przez wiele lat był jedynie historyczną pamiątką miasta, od 24 lutego 2022 roku, codziennie odbywają się pogrzeby. Uczestniczą w nich nie tylko rodziny poległych, ale również mieszkańcy. Ukraińcy czczą pamięć swoich bohaterów. Na tej nekropolii spoczęło wielu żołnierzy z polskim rodowodem. Ich przodkowie mieszkali tu od wieków. Ukraina to również ich ojczyzna. Wojna zbliżyła dwa nasze narody Ból, który dotknął tysiące ukraińskich rodzin, przeniknął również do polskich domów. Poznajemy historię Wiaczesława Kaurykina, żołnierza z polskiej rodziny, który w kwietniu ubiegłego roku zginął pod Chersoniem. Pochodził ze wsi Teterówka koło Żytomierza. Absolwent Uniwersytetu Charkowskiego, przez dziesięć lat mieszkał w Polsce. Tu założył swoją firmę, w której zatrudniał i Polaków i Ukraińców. Kiedy wybuchła wojna w Ukrainie, nie wahał się ani chwili, natychmiast powrócił do domu i dobrowolnie wstąpił do wojska. Poległ wraz z osiemnastoma kolegami jeszcze w kwietniu ubiegłego roku. Został pochowany dopiero pół roku później, po oswobodzeniu ziemi chersońskiej, ponieważ Rosjanie nie pozwolili wcześniej zabrać ciał poległych żołnierzy z okupowanych terenów. Historia opowiedziana przez matkę Sławika – Ninę Kaurkinę, jego babcię Feliksę Kulikowską i przez żytomierska dziennikarkę Olgę Kolesową, która na co dzień dokumentuje wojenne losy mieszkańców swojego miasta.