Zero - Palę... (prod. Lenzy)

Zamów preorder płyty "Zero - Ja to ktoś Inny" na http://hashashins.eu/shop/glowna/21-z... Zero na fb:   / odzeramusic   Lenzy na fb:   / lenzymusic   Foux (mix/mastering) na fb:   / foux.music   Grafika: Hazeo   / hazeodesing   Hashashins shop: http://hashashins.eu/ Hashashins na fb:   / haszaszins   Hashashins instagram:   / hashashinscrew   Tekst: [Refren] Stanę się śmiercią dla was, stanę się śmiercią - bhaga Palę te światy bo toną w posadach, chcesz ego wygasić? – to teisho nie dla nas To teisho nie dla nas, to teisho nie dla nas Palę im światy, jak toną w posadach, chcesz ego wygasić? – to teisho nie dla nas Stanę się śmiercią dla was, stanę się śmiercią - bhaga Palę te światy, bo toną w posadach, chcesz ego wygasić? – to teisho nie dla nas To teisho nie dla nas, to teisho nie dla nas Palę im światy, jak toną w posadach, chcesz ego wygasić? – to weź, weź Jak dają mi rady, choć sami nie dają im rady, to tak, jakby rady nie dali Ja żyję krawędzią jak rzadkie okazy, a dla nich to veto na twardy realizm Znów połamią maszty, by zza białej flagi popatrzeć po sobie pustymi oczami Te znaczenia ciążą ku re-publikacji jak GC po trapie, ze sztandarem w paski [A ja...] Z żagli wyczytam tragedię, słoną jak Morze Egejskie Skoro jak korzeń w nas drzemie ogień obietnic, on biernych Parzy jak układy z piekłem, to strach o ciebie i o mnie O nas oboje, jak węzeł wiążą się pętle – same! Oczekuj bez oczekiwań, a może uniesiesz nieoczekiwane To moje „per aspera ad astra”, skoro znów pławię się w tym, co nieznane Jak pożar w oazie, bo palę wasz ład i opanowanie Te ogrody w płomieniach staną na znak, że idę dalej, ale zostawiam ślad Swój własny oddech na plecach czuję, choć ciągle uciekam Sobie, a znowu na rzęsach chodzę, bo czas mnie zżera Kolejny raz od zera, kolejny raz docieram Do granic własnych mniemań; mam siebie, czy ktoś mnie ma – ma! [Refren] Stanę się śmiercią dla was, stanę się śmiercią - bhaga Palę te światy bo toną w posadach, chcesz ego wygasić? – to teisho nie dla nas To teisho nie dla nas, to teisho nie dla nas Palę im światy, jak toną w posadach, chcesz ego wygasić? – to teisho nie dla nas Stanę się śmiercią dla was, stanę się śmiercią - bhaga Palę te światy, bo toną w posadach, chcesz ego wygasić? – to teisho nie dla nas To teisho nie dla nas, to teisho nie dla nas Palę im światy, jak toną w posadach, chcesz ego wygasić? – to weź, weź Znam czterdzieści dni pustyni, sto dwadzieścia dni Sodomy Przy nich „Czas Apokalipsy, to nie filmy Coppoli Mam życie słodkie #Fellini, niejednoznacznie jak molly Mnie też zrywają się windy, u szczytu myśli piętrowych Że mówię o niczym? – to dziwne, bo zwykle najmniejszy z detali tu walczy o wszystko Masz luki w doznaniach jak w równaniach iksy, ja przy nich wystawiam ci nowy horyzont To widowisko jeszcze nie raz cię nawiedzi – wierz mi! Stoję jak widmo po drugiej stronie każdej powierzchni I nawet jeśli dzieli nas nie tylko dotyk To przez te wersy na pewno dzielimy loty – co jes? Świat to surogat, znasz miraż jego wartości Nawet najlepszy narkotyk kiedyś się skończy – ej Nie wiesz którędy pójdę, a brnę jak Savage Saint Prosto przed siebie, z Bogiem, pomiędzy dobre i złe Do marszu grają anioły z Electric Ladyland Nawet nie patrzę pod nogi – płoną sekwencje scen