Taktyczny horror Warhammera 40k – Vengeance of the Blood Angels (1995)

Warhammer 40,000 to jedno z moich ulubionych uniwersów. Z jednej strony cieszę się, że po niemal 40 latach wreszcie trafiło do mainstreamu, z drugiej – trochę mnie to niepokoi. Jedno jest jednak pewne: ostatnie lata były dla fanów wyjątkowo dobre, a nadchodzące zapowiadają się jeszcze lepiej. Dawn of War IV, Dark Heresy, Mechanicus 2, Total War: Warhammer 40,000 czy wciąż rozwijany Space Marine 2 – jest w co grać i na co czekać. Zanim jednak Warhammer 40k stał się tak popularny, istniała pewna gra, która dla wielu graczy była pierwszym spotkaniem z tym brutalnym uniwersum. Produkcja z lat 90., która ukradła mi solidny kawałek młodzieńczego życia i do dziś pozostaje jednym z najbardziej klimatycznych tytułów osadzonych w świecie Imperium tamtych lat. Space Hulk: Vengeance of the Blood Angels – zapomniana gra z uniwersum Warhammera 40,000, która łączyła taktykę, horror (w swoich latach potrafiła naprawdę podnieść tętno) i starcia z genokradami na pokładach mrocznych kosmicznych wraków. Przy okazji zahaczymy też o trochę starego, klasycznego loru z czasów, kiedy uniwersum Młotka dopiero się kształtowało. A jeśli wam mało mojego paplania to tu znajdziecie więcej materiałów z Tygla:    • Tygiel Milenialny   Spis Treści: 00:00 Intro - Imperator na Złotym Tronie siedzi i... 00:23 Warhammer 40k w mainstreamie 02:07 Lata 90. 03:12 Planszowy Space Hulk 04:17 Dosowy Space Hulk (1993) 05:18 3DO 05:38 Genokrady, Tyranidzi i rozkminy 09:21 Ale co to ten Space Hulk? 10:28 Zemsta Krwawych Aniołów 11:36 Tactical Dreadnought Armour 12:36 Jakie ładne menu! 13:30 Kampania 17:29 Ładne to i stuka miło (pixele i nutki) 18:35 Bo to dobra gra była 19:58 Co było potem? 23:04 Zakończenie programu/Daj Pan Lajka! #Warhammer40k #SpaceHulk #RetroGaming #TygielMilenialny #StareGry #BloodAngels #Genestealers #WarhammerLore #Grimdark #VengeanceOfTheBloodAngels