Czarne perfumy Ewa Błaszczyk

No to czego chcesz? Moje kiecki chcesz - to bierz. Nie bogaty z ciebie czart, bierz co chcesz: czarne perfumy, tuzin kart. Pan unosi brew, pan apetyt ma na krew, bardzo proszę - podpis mój. Jasna rzecz, gra jest o skórę, nie o strój. No, jak tak to tak. Jest pergamin, sznur i hak, popatrz, diable prosto w twarz, graj va banque. Nasze warunki dawno znasz. Na pokuszenie zawiedź nas, w niebo-piekło z nami zagraj raz. Przypomnij zapach grzechu, wstrzymaj czas. Ach, na pokuszenie, zawiedź, zawiedź, zawiedź, zawiedź nas. No to czego znów? Już dostałeś stada krów i czerwony nosisz pas, a ty co? Nowe rozdanie, jeszcze raz? Gwiżdzę na ten świat, chcesz - to gramy, bo to grat. Miska wody, mury gór, szary świt, czarne perfumy, błagań chór. Na pokuszenie zawiedź nas, w niebo-piekło z nami zagraj raz. Przypomnij zapach grzechu, wstrzymaj czas. Ach, na pokuszenie zawiedź, zawiedź, zawiedź (....) zawiedź nas.