Jantar. Topiło się pięć osób. Akcja ratunkowa na plaży.

Jantar. Topiło się pięć osób. Akcja ratunkowa na plaży. Przed godziną 13 na plaży w Jantarze miała topić się jedna osoba. Na pomoc ruszyli plażowicze, którzy utworzyli tak zwany łańcuch życia. Jednak fale były zbyt silne i choć osoby trzymały się za ręce, cztery z nich zniknęło pod wodą.   Dostaliśmy informację, że topi się kilka osób. Rzeczywiście okazało się, że w wodzie zaczęło topić się pięć osób. Takie były informacje. Dwie na tyle poważnie, że wymagały reanimacji - relacjonował podinspektor Maciej Stęplewski z pomorskiej policji. Ostatecznie dwie osoby udało się wydostać z morza, a reanimacja dwóch z nich była skuteczna, trwają poszukiwania piątej.   Dwoje najbardziej poszkodowanych zostało zabranych śmigłowcami Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitali w Gdańsku i Olsztynie. A służby szukały - w wodzie i na lądzie - tej pierwszej osoby, która miała zaginąć i której plażowicze ruszyli na ratunek. Ostatecznie okazało się, że nie było osoby zaginionej, od której wszczęto alarm i w poszukiwaniu której utworzono łańcuch życia. Plażowicze mogli zostać wprowadzeni w błąd, w wodzie mogło nikogo nie być. Nieoficjalnie, po rozmowie ze świadkami mogło dojść do zdarzenia przez młodego chłopaka, który sam zdołał wyjść na brzeg i był przestraszony wszczętym alarmem.   Czerwone flagi na plaży w Jantarze W środę w Jantarze występowały wysokie fale - wywieszono czerwone flagi. Mimo to 300 metrów dalej od trwającej akcji ratunkowej ludzie wchodzili beztrosko do wody nie zważając na wywieszoną flagę, ostrzeżenia i apele ratowników.    ‪@TelewizjaRegionalnaZulawyTV‬