An-72 — radziecki samolot z silnikami nad skrzydłem, który rozpoznaje się na pierwszy rzut oka!
Trzydziestego pierwszego sierpnia tysiąc dziewięćset siedemdziesiątego siódmego roku z kijowskiego lotniska wzniósł się samolot niezwyczajnego wyglądu — silniki nie stały pod skrzydłem ani w ogonie, lecz u góry, wyniesione daleko do przodu. Data wybrana nie przypadkowo: dokładnie trzydzieści lat wcześniej, tego samego dnia, z tego samego lotniska po raz pierwszy wzbił się An-2. Dziwne usytuowanie silników — nie kaprys. Strumień reaktywny przechodzi bezpośrednio nad powierzchnią górną skrzydła i „przykleja się” do niego dzięki efektowi Coanda’y, odkrytemu przez rumuńskiego naukowca w tysiąc dziewięćset trzydziestym drugim roku. Szybki przepływ nad skrzydłem — dodatkowa siła nośna. Samolot odrzutowy nauczył się startować z krótkich placów jak śmigłowiec turbośmigłowy. Ze względu na charakterystyczny wygląd z „uszami” nad skrzydłem maszynę przezwano Czeburaaszką. Pozostaje w służbie do dziś.
