Opowieść o Stefanie Dymiterze Kooro - genialnym romskim skrzypku.

"Góry śpiewają po romsku" Michał Misztal opowiedział o spotkaniach ze Stefanem Dymitrem (Cororo), krakowskim artyście pochodzącym z Płonnej koło Sanoka. Stefan Dymiter (pseudonim Cororo) jako dziecko stracił wzrok, musiano mu też amputować nogi. Miał też niesprawną prawą rękę, z tego powodu trzymał skrzypce w niestandardowy sposób, opierając je na brzuchu. Był samoukiem, który w swojej grze doszedł niemal do perfekcji. Cororo współpracował z Piwnica pod Baranami. Został zaproszony na koncert do Filharmonii Krakowskiej, gdzie zachwycił krytykę swoją grą. Nie znał nut, stał na scenie ramię w ramię z profesjonalnymi muzykami, nie odbiegając od nich swoim poziomem. Dymiter zmarł 26 października 2002 w Krakowie. Michał Misztal jest absolwentem Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych im. J. Kluzy w Krakowie. Interesuje się dawną muzyką ludową i sztuką naiwną. Jest sympatykiem Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego, oddział w Krakowie. Z upodobaniem, od lat zbiera wszelkie informacje dotyczące podkrakowskiego Klasztoru Ojców Kamedułów Pustelników na Bielanach. Jest zafascynowany kulturą romską, a szczególnie postacią słynnego skrzypka Stefana Dymitera. Obecnie pracuje w krakowskim Muzeum Fotografii w Krakowie. Reportaż został sfinansowany ze środków Województwa Podkarpackiego i środków własnych Bieszczadzkiego Uniwersytetu Ludowego. Wydarzenie "Góry śpiewają po romsku" zostało sfinansowane ze środków Województwa Podkarpackiego i środków własnych Bieszczadzki Uniwersytet Ludowy