Miliarderzy, którzy zostali zabici przez własną fortunę

Większość umiera, ponieważ nie stać ich na nic lepszego. Tych dwóch zginęło, ponieważ było ich na to stać. Miliarder, który sam doszedł do majątku i pobił ponad 100 rekordów świata, wystartował awionetką na to, co jego żona nazwała „niedzielną przejażdżką” po górach Nevady. Nie złożył planu lotu. Nie miał spadochronu. Wrak odnaleziono dopiero po trzynastu miesiącach. To jego własna fortuna sprawiła, że znalazł się sam w tej kabinie. Brytyjski miliarder zapłacił ćwierć miliona dolarów, aby wejść do eksperymentalnej łodzi podwodnej i zanurkować trzy kilometry do wraku Titanica. Inżynierowie go ostrzegali. I tak popłynął. Kadłub implodował w ułamku sekundy. To są miliarderzy, którzy zginęli przez własną fortunę. Ich bogactwo otworzyło im drzwi, których reszta ludzi nawet nie dostrzega. Jedne z tych drzwi prowadziły prosto do trumny. Pozostań przy życiu wystarczająco długo, aby zasubskrybować — będzie tylko gorzej. ROZDZIAŁY: 0:00 - Miliarderzy, Którzy Zginęli Przez Własną Fortunę 0:04 - Awanturnik, Który Zniknął 7:14 - Śmiertelna Pułapka za 250 000 Dolarów #Miliarderzy #SmiercZaPieniadze #NiemozliweHistorie #Historia #PrawdziwaHistoria #Bogactwo #SteveFossett #HamishHarding