Bóg zbawia... i potępia

W dzisiejszym myśleniu teologicznym odbiera się Bogu ostatnie słowo, mówiąc, że to nie On potępia, lecz człowiek sam siebie potępia przez odrzucenie Boga. Ale to przecież sędzia wydaje wyrok, a oskarżony za wszelką cenę chce uniknąć kary, tłumacząc się i usprawiedliwiając Łk 13, 26n: "Wtedy zaczniecie mówić: "Przecież jadaliśmy i piliśmy z Tobą, i na ulicach naszych nauczałeś". Lecz On rzecze: "Powiadam wam, nie wiem, skąd jesteście. Odstąpcie ode Mnie wszyscy dopuszczający się niesprawiedliwości!". Lecz Bogu odbiera się też pierwsze słowo, negując Bożą Opatrzność i Bożą predestynację, która jest jej częścią, jak naucza św. Tomasz z Akwinu w swej Summie Teologicznej. W rezultacie człowiek o wszystkim decyduje i odbiera chwałę, że łaskawie wybrał Boga, albo Go odrzucił, co w niektórych wzbudza przecież podziw. W ten oto subtelny sposób zamieniono chwałę Boga na chwałę ludzką. To widać w TV lectio divina na Niedzielę Trójcy Przenajświętszej. Zapraszam do obejrzenia i wysłuchania komentarza.