Przyszli po dług do warsztatu — nie wiedzieli, kim naprawdę był ten cichy BLACHARZ…

Marek Zawadzki po dwudziestu latach wychodzi z więzienia z jedną myślą — odszukać córkę i zacząć uczciwe życie. Znajduje pracę w warsztacie blacharskim na Pradze, trzyma w dłoni pierwszą legalną wypłatę i już czuje, że najgorsze minęło. Wtedy w drzwiach staje Grzegorz Nowicki, jego dawny wspólnik, i puszcza mu dym z papierosa prosto w twarz. Mówi, że Marek ma dług z odsetkami — trzydzieści tysięcy. Nie wie, że przez te wszystkie lata Marek ani razu nie spuścił wzroku i że na ringach więziennych sparingów złamał więcej szczęk, niż Inżynier wypalił papierosów. Jak myślisz, czy człowiek po takim wyroku może odejść i zapomnieć? Napisz w komentarzu, z jakiego jesteś miasta i co byś zrobił na jego miejscu. Subskrybuj kanał i zostaw łapkę w górę — przed nami historia, od której zaciskają się pięści. TAGS: prawdziwe historie, zemsta, sprawiedliwość, dramat, lata 90, warszawa, praga północ, były więzień, recydywista, blacharz, haracz, gangster, boks, więzienie, porachunki, zemsta bez broni To fikcja literacka. Wszystkie postacie, imiona i wydarzenia są zmyślone, wszelkie podobieństwo do prawdziwych osób jest przypadkowe. Głos wygenerowany przez SI.