Kolejny etap zabudowy i sufit, który zmienia klimat vana #99

W tym odcinku kontynuuję przygotowanie kolejnych elementów zabudowy kampera. Na początku próbuję uruchomić moduł odpowiedzialny za zamykanie vana z pilota w kluczyku, ale szybko okazuje się, że zostawiłem jeden z przewodów w mieszkaniu i temat musi poczekać. Następnie zmieniam konektory na oryginalną wtyczkę od oświetlenia paki, które teraz będzie odpowiadało za oświetlenie stopnia oraz garażu po otwarciu drzwi. Porządkuję i mocuję przewody przy wejściu do szafy elektrycznej, przygotowuję ściany pod izolację oraz folię, a także doprowadzam przewód sterujący do ładowarki tak, aby działała tylko po uruchomieniu auta. Przymierzam również akumulator hotelowy w jego docelowym miejscu. Ten dzień w dużej mierze schodzi na przygotowaniach i planowaniu kolejnych etapów — i właśnie o tym też sporo mówię. O tym, jak ważne jest planowanie pracy, kiedy wszystko zaczyna być ze sobą połączone. Drugiego dnia wykonuję izolowane korytko dla przewodów i węży od baterii prysznicowej, oddzielając instalację wodną od części elektrycznej. Montuję baterię, podłączam węże i zamykam całość tak, aby ewentualna woda mogła bezpiecznie wypłynąć pod auto. Na koniec zabieram się za wykonanie pierwszego fragmentu sufitu nad pawlaczem. Przez liczne łuki i krzywizny sufit powstaje z dwóch części. Najpierw tapiceruję go materiałem z gąbką, a później naklejam materiał z dużą mapą świata. Montaż dwóch lamp i całego sufitu kończy ten etap pracy. 📸 Instagram – zanim wszystko ruszy w drogę → / ariel.naturalny 📘 Facebook – więcej historii z budowy → / ariel.naturalny #vanlifepolska #vanlife #budowakampera #trailer