Nowy świat magii czy tylko kopia Pottera? Sprawdzam!

Materiał powstał we współpracy recenzenckiej z wyd. Zygzaki, jednakże wszelkie opinie i komentarze pojawiające się w nim należą do mnie i są całkowicie niezależne oraz w 100% szczere. ⬇⬇⬇ CZYTAJ WIĘCEJ ⬇⬇⬇ 11 lat, odkrycie świata magii... Wielu z nas (w tym mnie) kojarzy się to jednoznacznie. I mam już dość książek, które udają "Harry'ego Pottera" i jawnie zżynają od J.K. Rowling nie potrafiąc zaoferować nic od siebie. Ale czy tym razem jest tak samo? A może miałem niewyobrażalne szczęście trafić na wyjątek? Czas wziąć na tapet "Świecogłosy. Zagubieni i odnalezieni w labiryncie" Jordana Lees (tłum. Maciej Studencki). OFICJALNY OPIS WYDAWNICZY: Jedenastoletni Benjamiah Creek wierzy w naukę, logikę i siłę rozumu. Magia? To dla niego bzdura. Ale wkrótce przekona się, jak bardzo się myli. Kiedy otrzymuje tajemniczy prezent – lalkę, która potrafi przemienić się w ptaka – trafia do niezwykłego świata pełnego magii. Tu sekrety kryją się w cieniu krętych uliczek, a rzeczywistość rządzi się własnymi, niepojętymi zasadami. W samym sercu tego chaosu czeka na niego Elizabella – zadziorna, błyskotliwa i gotowa na wszystko, by odnaleźć swojego zaginionego brata. Benjamiah nie ma wyboru, musi wyruszyć w niebezpieczną misję. Czy zdoła odkryć prawdę o sobie i tym dziwnym świecie? Czy odnajdzie drogę do domu? Wejdź do świata magii i tajemnic, niezwykłych przyjaźni i wyzwań większych, niż można sobie wyobrazić. *** W sprawie współprac prosimy o kontakt mailowy! WSPÓŁPRACA: [email protected]