Zakopane - Kraków przez Velo Dunajec, Velo Czorsztyn i Gorce - gravel bikepacking

Trasą, którą chciałem przejechać już od dawna. Znane mi sprzed lat okolice jednak tym razem z perspektywy roweru. Szlak jeden z najładniejszych jakimi do tej pory jeździłem włączając Podlasie i Jurę. Start w Zakopanem. Dokąd dojechaliśmy spokojnie autokarami z Dworca Autobusowego w Krakowie. Na Koleje nie można było liczyć ;) Limit miejsc na rowery to dwa na autobus stąd liczba mnoga "autokary" Sama trasa to bardzo zróżnicowany teren, włącznie ze wspinaczką rowerową w Gorcach. Nieziemskie widoki wokół Zalewu Czorsztyńskiego, piękne zachody słońca. Masa długich podjazdów, masa stromych podjazdów z prowadzeniem rowerów, ale też sporo długich zjazdów z grzejącymi sie hamulcami (lekki nie jestem ;) ) Przeważająca liczba odcinków asfaltowych. Część ulicami (bocznymi ale czasem niestety też tymi większymi) ale też nad wyraz dużo ścieżek rowerowych. Do tego kamieniste szlaki górskie, czasem szutry czy polne dukty z kamieniami. Na MTB za dużo asfaltu, na szosę szlaki górskie odpadają. Gravel? Trekking? Dały radę (jakoś :D ) Wyjechaliśmy w trójkę, wróciliśmy w piątkę (ze Zdzichem i Dżordżem :) ) Do tego rowerowe SPA, trochę humoru i niespotykane zwierzęta ;)