Daniel Krawiec - Ostatnie Światło (official audio)

Witajcie! Oto mój trzeci oficjalny utwór, który mam nadzieję, że Wam się spodoba! Szykujcie się, bo jeszcze w tym roku doczekacie się pierwszego albumu studyjnego! :D Tekst: Miasto moknie w świetle zimnych lamp, deszcz rysuje Twoją twarz na szybach aut. Jadę pustą drogą już kolejny raz, jakbym w tych ulicach jeszcze szukał nas. Radio gra piosenkę sprzed tylu lat, tę, przy której mówiłaś: „nie puszczaj mnie”. A dziś zostały tylko światła miasta i cisza, która uczy żyć bez Ciebie. Ty byłaś jak ostatnie światło, gdy cały świat już gasł. Jak jedna gwiazda nocą, co prowadziła mnie przez strach. Dziś tylko neon i pustka, i kroki moknące w deszczu znów. Byłaś wszystkim, co miałem wtedy, zanim zabrał Cię los. Twoje perfumy jeszcze żyją tu, w kurtce rzuconej gdzieś na stary fotel. Tak trudno wyrzucić wspomnienia z głowy, gdy każde miejsce mówi Twoim głosem. Ludzie mijają mnie jak obcy film, każdy gdzieś biegnie, każdy kogoś ma. A ja zatrzymałem się w tamtej chwili, gdy powiedziałaś, że już nie wrócisz. Ty byłaś jak ostatnie światło, gdy cały świat już gasł. Jak jedna gwiazda nocą, co prowadziła mnie przez strach. Dziś tylko neon i pustka, i kroki moknące w deszczu znów. Byłaś wszystkim, co miałem wtedy, zanim zabrał Cię los. Może kiedyś obce miasto zgasi w końcu pamięć o nas. Ale jeszcze dziś Twoje imię świeci we mnie jak ostatnia noc. Ty byłaś jak ostatnie światło, ostatni znak pośród ciemnych dni. Choć odchodzisz coraz dalej, w moim sercu nadal brzmisz. I nawet jeśli czas zabierze wszystko, co było między nami, to jedno światło po Tobie już na zawsze będzie żyć.