Nankijska Droga w Szanghaju. Street Food i chińskie auta

Pierwszy dzień w Chinach. Przyleciałem bardzo wcześnie, więc bagaż zostawiłem w hotelu, bo nie mogłem jeszcze się zameldować. Ruszyłem w miasto, żeby wstępnie ocenić jak wygląda Szanghaj. Jak już ruszyłem, to do hotelu wróciłem kilka godzin po tym, gdy mogłem już się zameldować 😉 Szanghaj wciąga.