MICHAŁ BAJOR POD DACHAMI PARYZA

Na bulwarach paryskich Słychać mowę hinduską, Dźwięk daleki - nie bliski, Obcy myślom i ustom. W mojej gwarnej dzielnicy Jak pożółkłe zagadki Chodzą mądrzy Chińczycy I leniwe Mulatki. A przez okno hotelu Widzę ptaków trzynaście I ostatni ich przelot W księżycowe przepaście. Czoło chore przyciskam Do drewnianej framugi, Noc w Paryżu - paryska, Sen się zbliża - niedługi. A ty krążysz nad głową Poprzez sny, co się nie śnią, Wierna ustom i słowom I tym snom, i tym pieśniom, Tobą ptaki śpiewają Nad mrokami mojemi, Mowo mojego kraju, Muzyko mojej ziemi! JAN BRZECHWA (1934)