SAMOTNIE PRZEZ ŚNIEGI PO PAS | TRADYCYJNY EKWIPUNEK | NA TROPIE DZIWNYCH LUDZI W GARNITURACH

HARRY GARNITUR I ZAKON KWAŚNICY Umówiłem się na bushcraft tradycyjny. Starodawny sprzęt bez plastiku, godny biwakowicza z początków XX wieku. Pora zimowa, miejsce odludne. Tylko my, ogień i wycie wilków... Tak miało być, ale dałem srogo ciała i zapomniałem wziąć mapy. Nie wiem gdzie idę, błądzę w śnieżnych zaspach. Jedyny trop to dziwny odcisk buta na śniegu. Tak dziwny, że podejrzewam, że może należeć do jednego z nas. Jeśli nie należy, jeśli się mylę, to Bóg jeden raczy wiedzieć kogo wytropię w tych mroźnych ostępach. Zapraszam na seans. Część pierwsza.