Piosenka od wychowawcy - Z mojej ławki - Poki

Zwrotka 1 Patrzę na was dziś inaczej niż w każdy zwykły dzień, Bez dziennika, bez „cisza!”, bez ocen co dzień. Marysie dwie, Karola, Zuza – szepty znam na pamięć, Gaba, Nastka, Tosia… tak, wiem, gdzie was znaleźć. Gosia, Paula, Marlena – rozmowy życia w tle, A ja tylko pytam: „Czy na pewno wyszłyście… na przerwę?” Zwrotka 2 Leon, Szymon, Roma, Jaromir – cisza, spokój, ład, Zawsze siedzą jakby zen opanował ich świat. Gangusia ekipa: Tomek, Piotrek, Niko, Przemek, Adi i Przemo – po sali pędzą dziko. Tymek z Dominikiem – energia ich zawsze niesie, Skaczą, biegają wszędzie, aż podłoga się trzęsie.. Nagle jeden na drugim, pufy lecą w bok, Spodnie w pół drogi, a mój wzrok mówi głośno: STOP! Refren Oj, kombinowaliście – przyznaję bez złości, Poprawa w planach była, lecz życie miało inne możliwości. Ochrzan się należał, bo taka moja rola jest, Ale ja zawsze widziałam: to nie jest waszych możliwości kres. Oj, kombinowaliście – ja wszystko widziałam, Choć myśleliście, że nie, to i tak wiedziałam. Ochrzan mój był głośny, czasem aż do łez, Ale nigdy nie wątpiłam, że w was dobro było też Zwrotka 3 Nocowania w szkole – pamiętam ten czas, Gry w ciemności, pizza, próby, śmiech i gwar. Listopad, druga w nocy, horror na ekranie trwa, A ja stoję za oknem… telefon, światło – i wasz strach. Jedno spojrzenie, jeden krzyk, ucieczka w mig, I pomyślałam wtedy: „No tak… klasa jest w pełni sił”. Zwrotka 4 Tramwaje, miejsca oddane – byłam dumna, to fakt, Puzzle w świetlicy, herbatki – czas minął tak. Śnieżki na polu, sportowy wspólny szlak, Puchar sołtysa zdobyty – radość w sercach trwa Zielone szkoły, długie trasy, sił czasem brak, A nocą rozmowy bez końca – to wasz wspólny znak. Refren Oj, kombinowaliście – przyznaję bez złości, Poprawa w planach była, lecz życie miało inne możliwości. Ochrzan się należał, bo taka moja rola jest, Ale ja zawsze widziałam: to nie jest waszych możliwości kres. Oj, kombinowaliście – ja wszystko widziałam, Choć myśleliście, że nie, to i tak wiedziałam. Ochrzan mój był głośny, czasem aż do łez, Ale nigdy nie wątpiłam, że w was dobro było też Zwrotka 5 Pierniki, prezenty – z serca, nie na pokaz, Zbiórka dla Olkusza przerosła każdy rozkaz. Gra terenowa – Królestwo, tysiąc lat i plan, Pokazaliście szkole, że „razem” to nie slogan, lecz stan. Z wami można gadać o świecie i o wszystkim, O sprawach poważnych, i tych zupełnie bliskich. Ósma klaso – dziękujemy za każdy wasz dzień, Bez was ta szkoła… to już nie to, wiem. Refren (ciszej, szczerze) Dziś mówię wam już nie jak nauczyciel, Lecz jak ktoś, kto był przy was cały czas. Będzie mi was brakować – mówię wam to wprost, Choć rozrabiaki z was, w sercach kryjecie coś. Refren Oj, kombinowaliście – przyznaję bez złości, Poprawa w planach była, lecz życie miało inne możliwości. Ochrzan się należał, bo taka moja rola jest, Ale ja zawsze widziałam: to nie jest waszych możliwości kres. Oj, kombinowaliście – ja wszystko widziałam, Choć myśleliście, że nie, to i tak wiedziałam. Ochrzan mój był głośny, czasem aż do łez, Ale nigdy nie wątpiłam, że w was dobro było też