Matix - bipolar (odrzut)

odrzut z epki 19.06 TEKST: po mojej prawej towarzyszy mi demon po mojej lewej towarzyszy anioł, walczą o moją duszę walczą bipolarem jestem, się nie ukrywam z tym ile walk stoczyłem tylko abym żył gdzie jest stary mati? czemu nowy mati? gdzie jest stary mati? a gdzieś znikł ale teraz kosze plik nie ma mnie od dawna nie ma dotykałem piekła dotykałem nieba gdzie nie pójdę czy do nieba czy do piekła i tak by mnie każdy by wyjebał czemu mnie już z wami nie ma? no bo ja w środku umieram wole czasem pobyć sam, tylko wtedy czuje okej wole siedzieć sam niż patrzeć na tych cwe od lat ze sobą toczę nieskończoną walkę wczoraj zakrwawiłem całą umywalkę w głowie mam burze, a na twarzy cisze nie moge przestać choć niedługo zginę W środku ze sobą prowadzę rozmowę, raz chce zniknąć, raz odnaleźć drogę czuje jak serce mi pęka, wszystko to moja wina musze to jakoś wytrzymać choć ból nie przemija zaginąłem w mroku, nikt nie dotrzymuje kroku dalej mam na to nadzieję że ogarnę się w tym roku że to wszystko w środku zniknie i doświadczę co to spokój nie wiesz co mi to nie prowokuj dusza ze mnie wylatuję, może się na piątkę skuszę wiem, że to co robię złe, ale nie mówię temu nie wokół tylko syf, ludzie powodują ból przez ludzi na ziemi piekło, wszystko dla mnie zmiękło życie mi się przez nich zbrzydło tu nie ma hierarchii wokół samo bydło po mojej prawej towarzyszy mi demon po mojej lewej towarzyszy anioł walczą, o moją duszę walczą bipolarem jestem, się nie ukrywam z tym ile walk stoczyłem tylko abym żył gdzie jest stary mati? czemu nowy mati? gdzie jest stary mati? a gdzieś znikł ale teraz kosze plik nie ma mnie od dawna nie ma dotykałem piekła dotykałem nieba gdzie nie pójdę czy do nieba czy do piekła i tak by mnie każdy by wyjebał czemu mnie już z wami nie ma? no bo ja w środku umieram wole czasem pobyć sam, tylko wtedy czuje okej wole siedzieć sam niż patrzeć na tych cwe już się rozpadłem na kawałki nosze dużo przeciążone barki ciężko mordo iść do przodu jak ciągle ciągnie do grobu ciężko odejść od mikrofonu może to się kiedyś skończę albo prędzej się wykończę niby w przód, ale czuje jakbym cofał podjąłem decyzje nie mogę wycofać wszystko trzymam w sobie jestem w szoku że tak robię choć czasami już nie mogłem zęby zaciskałem i radę dawałem