Ryzykuje życiem, miesza leki psychotropowe z alkoholem

Jurek ma 66 lat. Życiowe zawirowania, samotność i lata spędzone poza stabilnym domem wyraźnie odcisnęły ślad na jego kondycji fizycznej i psychicznej. To człowiek, który wiele stracił - nie tylko dach nad głową, ale także więzi, które dla większości z nas są czymś oczywistym. Nigdy nie poznał swoich wnuków. Nie wie nawet, ilu ich dokładnie ma. Od dawna nie utrzymuje kontaktu z synami i funkcjonuje w niemal całkowitej izolacji. Bez rodziny, bez stałego miejsca, bez poczucia, że ktoś na niego czeka. Jego codzienność to ciągłe przemieszczanie się po mieście. Czasem nocuje na klatce schodowej, innym razem na ławce w parku. Każdy dzień zaczyna się od tego samego pytania: gdzie przetrwać kolejną noc i jak poradzić sobie z następnymi godzinami. Ten film jest opowieścią o samotności, o zerwanych relacjach i o człowieku, który powoli znika z życia najbliższych oraz z pola widzenia społeczeństwa. Nie ma tu wielkich słów ani łatwych ocen. Jest twarz człowieka, którego życie potoczyło się inaczej, niż mogło. Zapraszam na film.