Droga jest celem, czyli… Pieszo z Warszawy na Tarnicę

Po spokojnej i cichej nocy w jednym z Bieszczadzkich nocy, trafiłem do Arłamowa, gdzie niczym nieskrępowany bezdomny wparowałem by napić się orzeźwiającej kawy. Wzrok wszystkich gości Hotelu był bezcenny! 🙈 Dalszą trasa prowadziła przez pustkowia, gdzie oprócz lasów i kilku przejeżdżających samochodów nie było totalnie nic, nawet zasięgu! Do wiwatu dała mi jedna z górek. Niby tylko 640 metrów nad poziom morza, a jednak dała mi ostro do wiwatu. Cały mokry stanąłem na szczycie, by chwilę później przemknąć w dół niczym błyskawica! I tak wędrując dalej głownie ulicą, dotarłem do Ustrzyk Dolnych, gdzie ugoszczony przez Anitę i Sabinę oraz mniej lub bardziej anonimowe persony, spędziłem przemiły wieczór na rozmowach, śmiechu i popijaniu mniej lub bardziej procentowych trunków. Gdyby nie to, że jutro ruszam w trasę, a niektóre persony idą do pracy, impreza trwałaby pewnie do rana...🙈 Jutro niespiesznym tempem ruszam w dalszą trasę. Kierunek, Solina. Zobaczymy co ma do zaoferowania z ziemi. Bo z góry, wygląda zjawiskowo.😁 Całą wędrówkę, dzień po dniu obejrzysz tutaj:    • Pieszo z Warszawy na Tarnicę   Chcesz wesprzeć moje wędrówki? Zajrzyj tutaj: https://buycoffee.to/chodzmywswiat https://revolut.me/chodzmywswiat Znajdziesz mnie również na:   / chodzmywswiat     / chodzmywswiat     / chodzmywswiat   #droga #pieszo #wędrówka