#015 Turów - innym okiem?

"Wiem, że nic nie wiem" to jedne z najmądrzejszych słów, jakie wyszły z ust człowieka:) Ja w sprawie Turowa zacząłem wiedzieć więcej po odwiedzeniu okolicy i pogadania z ludźmi, którzy tam pracują... i wcale nie pomogło mi to mieć jednoznacznego stanowiska, przeciwnie! I to niestety jest problem, że w nadmiarze informacji (w tym fałszywych, wrzucanych w obieg często cynicznie przez zainteresowanych), bez rzetelnych dziennikarzy trudno się połapać... Dzielę się swoim mętlikiem w głowie, trzymając kciuki, że sprawa zostanie w końcu rozwiązana! Czyli, że w końcu elektrownia i kopalnia zostaną zamknięte, ale bez szkody dla lokalnej ludności (i z zachowaniem procesów technologicznych - bo haczyk w tym, że nie można kopalni zostawić tak samej sobie, trzeba wyrobisko zabezpieczyć, żeby nie było osuwisk, a przed zalaniem wodą trzeba zawczasu zabezpieczyć dno...).