Battlefield 6 | recenzja | NAJGORSZY POLSKI DUBBING W HISTORII GIER?! 🇵🇱

W najnowszej recenzji ekipa Gramy na Maxa przygląda się grze Battlefield 6. Oceniamy, jak wypada długa i kontrowersyjna kampania fabularna dla pojedynczego gracza, skupiona na globalnym konflikcie między NATO a nowym sojuszem Pax Armata, którego kulminacja przenosi się do USA. Omawiamy największy problem techniczny gry, czyli fatalny, niezmienialny polski dubbing. Przede wszystkim jednak skupiamy się na trybie wieloosobowym — czy to jest powrót do korzeni, za który pokochaliśmy serię Battlefield 3 i 4? Sprawdzamy, jak działa powrót do systemu klas, destrukcja otoczenia i nowe mechaniki reanimacji na polu bitwy! Czasówka: [00:04] – Kampania dla pojedynczego gracza: Fabuła konfliktu z sojuszem Pax Armata. [01:54] – Największy zarzut: Tragedia polskiego dubbingu, który jest niezmienialny. [03:14] – Problemy kampanii: Skryptowanie rodem z Call of Duty i irytujące ograniczenia map. [05:56] – Jedyna zaleta kampanii: Poziom trudności i krótki czas gry (6 godzin). [07:01] – Tryb wieloosobowy (Multiplayer): Powrót do formy z B3/B4. [07:21] – Crossplay i duża liczba graczy (ponad 700 000 na PC w dniu premiery). [08:36] – System destrukcji: Powrót i jego kontrolowany charakter. [08:59] – Powrót do klas: Wsparcie i medyk – co potrafią? [09:25] – Nowa mechanika reanimacji i przeciągania rannych towarzyszy. [10:08] – Rozwój broni i modyfikacje: Wymiana lunet, magazynków i uchwytów. [11:37] – Werdykt i Ostateczna Ocena: Ile punktów dostaje Battlefield 6?