Pih - Misja (prod. Fant0m)

W 100% NIEZALEŻNE WYDAWNICTWO! KUPUJĄC WSPIERASZ KOLEJNE PROJEKTY! WAŻNE SĄ RZECZY WAŻNE / NON SERVIAM TOM II https://pihszou.pl/kategoria-produktu... NON SERVIAM TOM II: WAŻNE SĄ RZECZY WAŻNE w serwisach streamingowych https://mugo.lnk.to/NonServiamTomII Pih: FB -   / pihszou   IG -   / pihszou   Title: Misja Artist: Pih Producer: Fant0m Lyrics: Pih Nagrano w WEM Studio Mix i mastering: Puzzel Label: Pihszou ZDJĘCIA, MONTAŻ, VFX, SCENARIUSZ: GRUPASPONTANFILM Tomasz Pisarski   / grupaspontanfilm   DRON: Kacper Ewiak   / keacper   LOKALIZACJE: STUDIO SPORTU Seweryn Guzior   / studiosportu_sg   GALICJA KLUB BOKSERSKI Seweryn Guzior   / galicja_sedziszow_mlp     / bartixooo   AKTORZY: Damian Nagana   / damian_nagana_official   Marek Morus   / marek_morus   Tomek Artym   / tomek.artym   Jacek Szylar Bartek Buk Tomasz Strzępka Kuba Pustelnik POMOC: Ochotnicza Straż Pożarna w Krzemienicy MISJA Martwy, ale nieumarły… życie bez znieczulenia Kiedy zostali przy Tobie już tylko najwierniejsi ludzie… Wrogowie… ref. Los… Zabrał cię na trip W miejsca do których nie wziąłby cię nikt Fajerwerków błysk, gaszony bólem Wziąć dla siebie więcej, niż na plecach można unieść 1. Mała coś podejrzewa i zadaje pytania Nie masz czasu na fantazje i pływanie w mirażach Hajs to najlepsza szama, hierarchia dziobania Długi których żaden z nich nie spłaci - za ciebie, nara Żołądek mówi przełykowi dał spokój Krew pod paznokciami, nie kumasz słabych lotów Ona na brzuchu leży, wypina dupę Za oknem psy tyranizują sukę Rzeczywistość na końcówce tlenu Demiurg połknął garść halucynogenów Droga na twój grób zarosła, małżeństwa sakrament Nie szukałeś, nogi zaniosły cię tam same W kurestwo ze świętości, noce na dołku W imię zła, przeciwko dobru Za krótka kołdra i wszystkiego nie zakryła Puste pogróżki miały fatalny finał Cywilizacja porzucona gdzieś przed drzwiami Fura spalona do ramy, jebać zasady Z koksu knebel jest jak żona - męczy Masz inną na boku, niezręcznie na ręcznym Życie jak 69 ciągle coś na dynię kapie Chciałbyś mieć ten spokój, ale papier, papier, papier Wyłamane palce i nadgarstki Żadne botoks party, tylko bruzdy i zmarszczki Wyroki sądowe I kłopoty finansowe Prawy sierp i lewy prosty, urywają głowę Masz pistolet, ale tylko na wodę Bez rzucania się na granat, gdy nikt nie patrzy Tak wkurwiony, że ręce żyją życiem własnym Ktoś dobija się na kwadrat, patrzysz przez wizjer Pieprzone życie, bierzesz tę misję 2. Galopujące myśli, flesze stroboskopu W tunelu mroku, depresja i niepokój Umysł jak pusta tablica, suche flamastry Kiepy bezradności w pudełkach po tajskim Wczorajszy szacunek, wszelkie luksusy Zhańbione, spłukane w kibel jak fusy W zamrażarce szron, dreszcze agonii Sztywne, martwe nogi zarzuca ci na pagony Zrozumieć niepojęte i znaleźć cele Diabeł przekonał Cię, że nie istnieje Samotrawienie, łzy mamy i ojca Nożem stołowym ściąć łeb jednorożca Polipy w zatokach, chroniczny katar Porażka więcej warta niż wódka całego świata Śmierć odpycha cię od siebie zimną ręką Jesteś gotowy wreszcie otrzymać piękno Aha… Śmierć odpycha się od ciebie zimną ręką Jesteś gotowy wreszcie otrzymać piękno Piękno życia… #Pih #Misja #Fant0m